Babka kozetkowa

Znasz li Ty ten stan kiedy głowa nietęga …a i ciału ciężko zwlec się z łóżka ?;)
Nie mówię ani o grypie …ani o wódki skutkach …

Są marazmy takie …co już marazmami być przestają, a stają się niemal udrękami.
Ludzkie to i człowiecze, choć wielu powie – czub.
Niekoniecznie to musi być depresja i ostro-dramatyczny stan, kiedy leżysz i śmierdzisz …
Czasem są to tzw. „nic nie cieszy” albo inne ludzkie niemoce, bezsenność.
Najgorszym grzechem wobec siebie jest to „przeoczyć” lub zaniedbać.
Zaniedbania lubią o sobie przypominać w najmniej spodziewanym dla nas momencie.

Fotograf: Konrad S. Modelka: Monika Butryn

Fotograf: Konrad S.
Modelka: Monika Butryn

Pamiętajmy wówczas, że dobra kozetka nie jest zła ;)
A co to znaczy dobra ?
Są różne rodzaje terapii i różne szkoły …wspaniale bo mamy wybór …nie jest to rosyjska ruletka.
Nie odkryję prochu jeśli napiszę, że najlepsza jest ta najbliższa przyczynom naszych marazmów i oczekiwanym przez nas efektom.
A oczekiwania powinny być realne .
Po pierwsze nie będziemy zakładać, że po kilku spotkaniach osiągniemy spektakularne efekty.
Psychoterapia jest krótko i długoterminowa.
Ale jest to ciężka harówa… i efekty jej, jeśli dasz sobie i terapeucie szansę, zobaczysz za jakiś czas dopiero.
Po drugie psychoterapeuta nie odpowie nam na nasze pytania … bowiem, sami sobie odpowiemy odpowiednio do tego stymulowani.
Nie leci to tak, że my zapytamy ” Jak żyć Panie …? ” a on…odpowie …” o tak i tak sobie żyj.”
Po kolejne …psychoterapia nie polega na tym, że bulimy ciężko zarobioną krwawicę gościowi, który tylko siedzi i słucha… i przeciąga terapię w nieskończoność ponieważ chce z nas jak najwięcej „wyczesać,” pieniędzy oczywiście ;)
Choć w sumie umieć słuchać to sztuka .
Psychoterapeuta to nie mąż ni żona …ni przyjaciółka… ani inna dobra babcia.
Choć w pewnym momencie następuję tzw. przeniesienie, tak fachowo określa się ten stan , kiedy zaczynamy przenosić na terapeutę rolę osoby, do której mamy lub mieliśmy stosunek wyjątkowo emocjonalny . I jest to normalne.
Nie należy starać się o to by psychoterapeuta nas polubił, ni o to zabiegać.
To często wróży sromotne fiasko takim spotkaniom.
On ma być „przezroczysty , neutralny …a my, mamy być szczerzy i naturalni, zero picu, póz …inaczej to nie ma sensu.
To bywa na początku niezwykle trudne.
Dobrze także jak najszybciej pozbyć się poczucia winy, które wmawia nam społeczeństwo od wieków … mianowicie ,że chodzenie to psychologa to obciach czy też swoista moda a może fanaberia bogatej damusi …i że jesteśmy…”czubem”, bo tak nas najpewniej, niektórzy ludzie, sklasyfikują.
Jestem zdania, że dobra psychoterapia ma dużo z dobrego coachingu albo odwrotnie.
I choć nie wiem jak byśmy byli rozgarnięci i uczeni… nie neguje to naszej potrzeby przytrzymania steru przez kogoś kto ma więcej obiektywizmu wobec nas niż my sami czy nasi bliscy.
Dobry psychoterapeuta to taki kamerdyner w naszej głowie.
Pomoże pokładać zaszłości i zelży w przyszłości .
Zmotywuje …zainspiruje, oczyści…jak trzeba wskrzesi z umarłych.
Nie należy szukać Kaszpiroskich … warto rozejrzeć się dobrze, poczytać , poszukać.
Myślę, że błądzimy nie dlatego, że jesteśmy głupi ….tylko dlatego, że za często wydaje się nam, jacy to jesteśmy „mędrcy świata , monarchowie „.
Przyznać się do słabości to też siła.
Nie tracić życia …nauczyć się brać je w najlepszej jakości.
W wersji HD.
Jak pisał E.Stachura, w całej jaskrawości.
Ale umieć także znieść szarość.
I zaufać komuś kto może wyklarować nam nasze przymroczenia.

A potem tylko znaleźć adres i telefon.
Dobra kozetka jest na wagę złota .
Wiem bo korzystam.

Dodaj komentarz