Brzydkie i dobre

Kupiłam sobie ciastka, choć nie jestem niewolnicą słodyczy … to jednak kupiłam je ze względu na nazwę.
Nazywają się „Brzydkie i dobre”;)
Myślę jakby tak powiedzieć kobiecie „jesteś brzydka i dobra”? Brawurowe co?

Jestem pewna, że większość wzięłaby to za dobrą monetę …za dobre słowa po prostu. Podziękowała i nie obraziła się.
Dlaczego? Dlatego, że wg mnie znakomita większość nie umie przyjąć ciepłych i dobrych słów…klasycznie wyartukułowanych. Z czystych pobudek i zdrowych intencji.
Mówię „świetnie wyglądasz”, słyszę „daj spokój, nie spałam trzy doby i spuchłam jakoś”.
Mówię „piękna kiecka” słyszę „toż to stara szmata od liceum w niej chodzę”.
Mówię „ruszasz się jak tancerka” słyszę „…chyba na rurze”.
Milknę bo czuję jak mi się słowa w gębie ważą …jak mi się cedzą, jak mi w krtani grzęzną.
Mężczyźni na komplement reagują dość pewnie z lekkim niedowierzaniem.
Kobiety natomiast od razu negują. Krygują się.

Dobre słowo traktujemy sceptycznie.
Dobre to dla nas znaczy nieprawdziwe albo interesowne.
Dobre słowo nas peszy i obezwładnia.
Nauczyłyśmy się fałszywie pojmowanej skromności i niewłaściwie rozumianej pokory.
Nie musimy wiecznie kucać przed życiem, nie musimy nieustannie zasługiwać na coś.
Wystarczy powiedzieć merci …ludziom i życiu.
Kiedy pracuję z kobietami często je pytam co w sobie lubią …i często jest cisza…albo wysiłkowe myślenie.
Ale kiedy pytam czego w sobie nie lubią …nie mogą się nagadać.
Nawet na fejsie, gdy Ci ktoś miło pisze i komentarzy radosnych przybywa wnet znajdzie się ktoś (jakiś wirtualny Ostatni Sprawiedliwy) i dokopie Ci zwinnie, „że jednak nie takaś wcale znowu piękna”, „a jak piękna to pewnie infantylna mocno, a może i nie bardzo Ci się wiedzie tylko się zdjęciami dowartościowujesz” i doda zaraz, że przecież On pisze od serca i szczerze, a nie tak jak inni co tylko słodzą a on kapkę dziegciu doda byś nie była taka uśmiechnięta wiecznie głupio.”
I już jesteś załatwiona! ;)))

Tak sobie myślę, że wiele z nas na nowy sezon powinna sobie zafundować… Dezynfekcję, Dezynsekcję i Deratyzację!
Dezynfekcję by wybić w sobie rozpanoszoną bakterię SCROMNIS POCORUM,
Dezynsekcję by zabić robaka niepewności, który nas toczy.
Deratyzację by złapać szarą mysz, która w nas mieszka…

Comments ( 4 )

  1. ReplyMonika Panek

    No co ja Ci tu będę słodzić Kochana...ale wiem jedno,chociaż,,wiem'' to może zbyt pewne słowo.No,więc tak sobie myślę,że większość na słowa,,jesteś brzydka,a dobra'' zareagowałaby mocnym zdziwieniem i niekoniecznie zadowoleniem.Lubimy komplementy,ale nie wiedzieć czemu,nie potrafimy ich przyjmować.Zamiast prostego,,dziękuję'' od razu negujemy słowa komplementującego wyzwalając tym samym lawinę kolejnych zapewnień o jego racji.A może o to w tym wszystkim właśnie chodzi? Może jedno dobre zdanie nam nie wystarcza? Może potrzebujemy jeszcze dziesięć innych,żeby wynagrodzić sobie czas poświęcony przed lustrem,czy garderobie na rzecz zaspokojenia naszej próżności? Sama nie wiem...Ale osobiście nie cierpię komplementów,peszą mnie niesamowicie.Zawsze kwituję cichym,,dziękuję'' i palę buraka ;) Ale za to kooooooooooooooocham słodycze,ciastka w szczególności!

  2. Replygogabudelewska

    Monika, bardzo to dobrze ujęłaś, już dawno zaobserwowałam taka ceche u polskich kobiet....czasem chciałyby powiedzieć "dziękuję" ale wychodzi inaczej i mówią, "eee tam, gadasz..."itp...sama się czasem łapię na tym przyzwyczajeniu, bo sadze, że jest to też nasze przyzwyczajenie....tak sie samookaleczać;)takie wychowanie, takie nauczanie...mylenie pojęcia,wychodzi fałszywa skromność, lub prawdziwa nad-krytyka...Kurcze....uwielbiam komplementowac moje koleżanki, kolegów, znajomych, nie mam z tym nigdy problemu ale prędko "dostaję policzek" jak słyszę w odpowiedzi zaprzeczenie...co tu robić?co tu powiedzieć?eh...

  3. ReplyMagda

    Kiedys usłyszałam takie powiedzenie " kasiążkę kupuje dla treści nie dla okładki" Czytając na Pani blogu o brzydkim i dobrym przypomniałam sobie:-).Zresztą jest to moje motto życiowe w stosunku do siebie i innych. Ładna okładka to dodatek ale brzydka , jednakże zadbana, z magią nieodgadnionego okładka z piekną treścią to już perełka. Życze wszystkim kobietom żeby pamiętały o tym, że żeby być szczęsliwą, kochana i lubianą wcale nie trzeba mieć buzi ani figury Merlin Monroe wystarczy mieć wdzięk , klasę, styl i trzeba kochac ludzi.

  4. Replykidio

    Ja bym też z pewnością spróbowała tych ciastek, pomijając to, że większość z tych ładnych ciastek to tylko masa cukrowa a zero smaku - tak też bywa właśnie z ludźmi :)