Dla każdego fejsbukowicza: Przyjaciół poznasz w biedzie? Nonsens!!!

Nie cierpię mitów, szuflad ani utartych banałów …głupotą wręcz się brzydzę …w szczególności swoją, ale walczę o niepodległość głowy mej i mam swoje zdanie, a także swoisty język jakim się komunikuję, jakim się wyrażam.
Robię to niemal po męsku… klarownie, rzeczowo i konsekwentnie, choć wielu facetom brakuje tych  jaj konsekwencji.
Stereotypów w myśleniu naszym jest na co dzień jak bezrobotnych .
„Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie”?
OTÓŻ NIE!
Prawdziwych przyjaciół poznasz w sukcesie!
Cóż nie moja wina, tak już mam, że czego się nie dotknę zamieniam w sukces ;)
I pewnie większość pomyśli teraz „O jaka dumna suka jak na tę rasę”.
To ja Wam mówię… to nie duma, ale autoironia i luz… cechy jakich wielu brakuje niestety.
Ludzie wybaczą Ci wiele… ale sukcesu nigdy Ci nie zapomną!
Najczystszą miarą Twoich relacji z ludźmi  jest sukces.
 Znajdą się także „zagubieni przyjaciele”… nic to, że ostatni raz widzieli Cię w piaskownicy, ale teraz będą ożywiać relacje z Tobą. A nuż się przydasz. „Ojców sukcesu” też się paru znajdzie…. „och, zawsze w Ciebie wierzyłam” – a to nic, że w szkole stałam sama jak kołek i nawet do mnie wtedy nie zagadnęłaś.
Wtedy też  ludzie będę ekspertami od Twojej działalności, doradcami co i jak powinnaś, a przede wszystkim jak żyć.
Nie szkodzi, że sami skończyli ledwie podstawówkę a fejsbuk służy im jako peryskop do podglądnia znajomych.
Tony herezji tworzonych na Twój temat dopiero pokażą Ci jaka jest Twoja prawdziwa twarz… to nic, że większość z tych ludzi nigdy z Tobą nawet nie rozmawiała, nigdy Cię osobiście nie poznała, nie korzystała z usług, które firmujesz.
A co nie można sobie ocenić? Nie można sobie powiedzieć „zróbmy drakę… może powiedzmy jej mężowi, że go zdradza… a potem poobserwujmy na fejsie jak się rozwodzą” ;) …”a może ze stresu dostanie raka”!
Usuną Cię ze znajomych na fejsie, to licz się z tym! Nie ma powodów wg Ciebie? Pokaż mi człowieka a dam Ci powód! ;)
„Bo za dużo zdjęć dodajesz”.
„Bo za dobrze wyglądasz i dziś to już przesadziłaś”.
„Bo nie zagłosowałaś na koleżankę w wyborach …samorządowych czy też miss”, etc.
A tylko odważ się to skomentować na swojej osobistej tablicy…
Miliardy nieskończone pocieszeń w stylu „Nie przejmuj się…”, „Nie poddawaj się”, „Olej to” .
Ile trzeba dodać emot „uśmiechu” by niektórzy zatrybili ironię?
Mam taki charakter jak mam i nie zawaham się go użyć… chcę mówić to będę mówić, kpię sobie z  głupków i gram im na nosie niczym Miles Davis i co mi zrobisz?
Spalisz mi dom w którym mieszkam?
Oblejesz kwasem?
Zrobisz kukiełkę moją i zaiłgiełkujesz?
Są i tacy co to usunęli mnie ze znajomych… a nadal obserwują co robię, co dodaję i komentują to.
Doprawdy skoro jesteś głupia to chociaż bądź honorowa !
I nie zapomnij, że nienawiść niszczy przede wszystkim tego od kogo wychodzi.
Jad  i zawiść postarzają najbardziej. Szpecą nieodwracalnie.
Popatrz w lusterko… nie dogryzaj mu… to nie wina szkła, że taką masz twarz.
Kocham Cię …

choćby za to, że mnie czasem do czegoś zainspirujesz.

Comments ( 16 )

  1. ReplyMichał von Richthofen

    Ostraś jak brzytwa....

  2. Replygogabudelewska

    soczyście konkretnie i po babsku....dziewczyńsku,kobiecemu, z nerwem, ikrą, iskrą też

  3. Replyszumowska

    Moniko, nie znam Cię, ale cieszę się, że są jeszcze tacy ludzie jak Ty, którzy nie owijają w bawełnę, a na FB nie tworzą tylko miałkiego, bezkrytycznego zakątka, które ma być ich nowym, idealnym życiem, bo w realu wcale takie nie jest. Ale to jest prawda. Nie ma co się przejmować. Trzeba mieć swoje zdanie, powiedzieć co się myśli, ale nie brać tego do siebie, bo po co? Jak to się mówi..Nie tykaj gówna, bo śmierdzi :) Dziś ludzie nie chcą prawdy... Nie chcą szczerości. Uważają Cię za hejtera tylko dlatego, że masz inne zdanie niż większość, że potrafisz coś skrytykować. Oni nie zobaczą żadnej pozytywnej rzeczy, żadnych pozytywnych słów jakie wypowiesz, nawet jeśli przeważają w dużej mierze te krytyczne. To zwyczajna zawiść... Bo większość tych ludzi tworzy o sobie wyimaginowane historie na FB, robią z siebie mistrzów fotografii, tatuażu czy kulinariów, ale to nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Ty ich bijesz na głowę, bo w realnym życiu odnosisz sukces, jesteś z siebie zadowolona, masz cel, do którego dążysz, nie czekasz na oklaski, tylko działasz. Dlatego będą Cię podglądać nigdy nie "lajkując", choć lajkują wszystko jak wlezie... Będą tylko pokątnie zagryzać wargi, a do innych opowiadać niestworzone historyjki na Twój temat. W necie każdy ma sobie słodzić i nie burzyć idylii. Nie ma prawa. Ale cieszę się, że się nie dajesz, że potrafisz utrzeć nosa i masz to w nosie, co ludzie powiedzą. Przywracasz wiarę w prawdziwego człowieka. Pozdrawiam Cię i życzę samych sukcesów :) Ewa

  4. ReplyKatarzyna Fik

    "Ostraś jak brzytwa..." i genialna!

  5. ReplyeR

    No, rozkręca się, spróbujcie ją teraz zatrzymać. Ps. Tylko niech nie używa więcej metafor dopełniaczowych;)

  6. ReplyMonika Butryn

    Himalaje dobrego smaku są we mnie ...ale i przysolić też potrafię jak trzeba ! ;)

  7. ReplyEwelinaMK

    ♥ kocham Pani stan umysłu, nieokrzesanie i wolność z jaką się Pani wypowiada ;) pzdr EMK

    • ReplyMonika Butryn

      taa, ja taka nieociosana ;)...ale wolę swoje szczere nieociosanie niż twarze z wypaloną botoksem mimiką ...i zjedzonym mózgiem przez massmedia

  8. ReplyAnna Kowalik

    Tak trzymaj, ja trzymam z Tobą !!!

  9. ReplyMałgorzata

    Pani Moniko będę szczera "Jesteś zajebista, butrynowo zajebista i ta ostrość to coś co uwielbiam" ;) jak czytam Pani bloga to z zapartym tchem łykam każdą następną linijkę i jak kończę to się zastanawiam dlaczego tak mało???? ;) Normalnie powinnam z Panią się widywać co tydzień na dobrej kawce, to by była dla mnie niezła lekcja pewności siebie i asertywności, bo bardzo często nie umiem sobie radzić z otaczającym mnie światem, a przede wszystkim z ludźmi. Super Pani Moniko oby tak dalej. A niech się obrażają te persony niewydarzone i niech im zmarszczek przybywa (ale nie na pupie, ale na twarzy) od tej zawiści i podłości. Pozdrawiam serdecznie i gorąco!!!! :)

  10. ReplyOlga

    Dobrze się to czyta. Zawiść niszczy bardziej niż konkurencja. Mogę się tylko domyślać o co/kogo chodzi, jeśli o 'branży' mowa, ale tak czy inaczej, jak to było w filmie, "coco jambo i do przodu". Robić swoje i mieć dystans ;-) Pozdrawiam

  11. ReplySylwia

    Moniko, społeczeństwo nie lubi kobiet, które odnoszą sukces. Jak pisalała Sheryl Sandberg w swojej książce pt. Lean in: Sukces i sympatia otoczenia w przypadku kobiet nie łączą się. Jest to dla mnie osobiście zupełnie niezrozumiałe, albo może lepiej nazwając po imieniu głupie i prymitywne, dlatego też łącze się z Tobą w obrzydzeniu do jadu i nienawiści które panują w naszym pięknym przecież świecie. Jednocześnie uważam, że wygraną jest się tym inspirować, a nie przejmować. I tu moja droga rządzisz. Pozdrawiam Cie serdecznie i życzę dalszych sukcesów. Jeszcze większych , a jad można przefiltrować przez mózg i podlać nim kiełkujące w głowie pomysły by sukcesy były jeszcze bardziej soczyste ;).

  12. ReplyMałgorzata P.

    Moniko - nawet nie wiesz jak bardzo się z Tobą zgadzam!!!! Od pewnego czasu - od czasu gdy odniosłam sukces zawodowy, wspólpracuję z czasopismami, spelniam sie zawodowo to mam mniej przyjaciół za to pojawiają się tacy, którzy raptem mnie znają po kilku latach - bo jestem na stanowisku więc znajomość ze mną może się przydać.....życzę ci nadal sukcesów a Ci prawdziwi przyjaciele - lepiej ich mniej ale prawdziwi....:) bo nie ilość się liczy a jakość

  13. ReplyKasia Ka

    Cudne ...dobrze ujete...Na fb jest mnostwoosob nie cierpiacych ,,prswdy prosto w oczy" Dlaczego? Burzy ich pozal sie Panie Boze wizerunek ,ale chyba utkany z fantazji i mitow...

  14. ReplyAnna

    Mocne słowa, ostry język. Ale nie powiem chce się czytać kolejne wpisy :-)

Odpowiedz na „OlgaAnuluj pisanie odpowiedzi