Piękne czy dziwne?

Wczoraj moja Klientka powiedziała mi, że „jestem ubrana dobrze, ale normalnie” i jak twierdziła, jest tym zaskoczona.

Doskonale rozumiem z czego wynika takie myślenie, ponieważ większość z Was sądzi, że styliści czy wizażyści to są przebierańcy w jarmarcznych kolorach lub co najmniej ekstrawagancko wyglądające zjawiska na granicy śmieszności.

Już nie raz wypowiadałam się na ten temat.
Mówiłam, że cenię indywidualność i nie boję się wyróżniać.
Chcę wyglądać dobrze, ale przede wszystkim czuć się w zgodzie z miejscem, nastrojem i okolicznościami jakie mi towarzyszą, nie tracąc przy tym swojego stylu.

Kontrowersja nie musi być jedynym rodzajem kontaktu ze światem.

Jest tzw.gust, wyczucie, ale są także zasady dobrego stylu.

I bez znajomości tych zasad, bez dobrej szkoły,  można być jedynie zbitkiem kolorów kłujących w oczy.

Kocham kolorowe ptaki, ale ten kolor musi być w naturze…gołąb udający papugę jest tylko gołębiem udającym papugę.

Nie chodzi o to, aby po wyjściu z mojej pracowni ktoś stał się innym człowiekiem, ale by odkrył  prawdziwą przyjemność z bycia tym kim  właśnie jest .
Moim zadanie jest upiększać, a nie udziwniać.

Oczywiście, że mogę być kim zechcę ( …i na sesjach zdjęciowych jestem), ale najbardziej lubię być sobą.

Przeraża mnie ilość masek jakie nosimy.

I obawiam się dnia, kiedy odpadną razem z twarzą.

Comments ( 2 )

  1. ReplyWera

    Prawdziwe :)

  2. Replymilomagda

    Trafne:)